Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Moto GP 3: The Ultimate Racing Technology - recenzja gry

Moto GP 3: The Ultimate Racing Technology - recenzja gry - 4.5 out of 5 based on 31 votes
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)

Moto GP 3: The Ultimate Racing Technology - recenzja gry

 

recenzja.gry.moto.gp.3 Od dobrych kilku lat, jeśli chodzi o komputerowe wyścigi motocyklowe, seria MotoGP nie ma sobie równych. Fani dwukołowych cacek przyzwyczaili się już do oglądania na ekranie takich gwiazd, jak Valentino Rossi czy Max Biaggi. Na trzecią część znanego cyklu przyszło nam co prawda trochę poczekać, ale zaprawdę opłacało się. Climax po raz kolejny udowodnił, że potrafi robić gry na najwyższym poziomie. Nie uprzedzajmy jednak faktów... Spodziewałem się, że jako osoba przyzwyczajona do samochodowych ścigałek, będę miał spore problemy, by zaadaptować się w klimatach jednośladów. Na szczęście z pomocą przyszedł mi dobrze skonstruowany tutorial. Po kilkudziesięciu minutach jeżdżenia po poboczach, uderzania w bandy i efektownego upadania stwierdziłem, że potrafię już na tyle dużo, by zająć się poważniejszymi opcjami. Pierwsza z nich to Szybki Wyścig. Jak sama nazwa wskazuje po uruchomieniu tego trybu przenosimy się na wybrany tor i bierzemy udział w pojedynczych zawodach, starając się zająć pierwszą pozycję na mecie. Oferta jest kusząca, gdyż dobrą jazdą możemy pokazać miejsce w szeregu takim postaciom, jak Sete Gibernau, Alex Barros czy sam „El Doctore”. Naturalnie po kilku takich akcjach czujemy się niezaspokojeni i szukamy mocniejszych wrażeń. Do tego przedsięwzięcia w sam raz nadaje się opcja Kariery. Tworzymy tutaj własnego kierowcę, decydując o wyglądzie zarówno jego kombinezonu, jak też maszyny, na której będzie jeździł. Po zabiegach kosmetycznych rozpoczynamy mistrzostwa, składające się z serii wyścigów, które umiejscowiono na 16 torach, porozrzucanych po całym świecie. Odwiedzamy m.in. takie lokacje, jak Le Mans, Sachsenring czy Assen. W każdym wyścigu towarzyszy nam 19 oponentów, a po przejechaniu wymaganej liczby okrążeń oglądamy tablicę wyników oraz telewizyjny replay, przygotowany na poziomie relacji, jakie możemy oglądać na co dzień na kanałach sportowych. Warto zaznaczyć, że przed rozegraniem każdej z konkurencji możemy potrenować na torze, gdzie już wkrótce odbędzie się widowisko, a także wziąć udział w kwalifikacjach, zapewniając sobie tym samym lepszą pozycję na starcie. Po wielu zwycięstwach uzyskujemy wreszcie upragniony tytuł mistrza, a przy okazji zarabiamy sporą sumę gotówki, którą pożytkujemy na części do swojego wehikułu. Należy jeszcze nadmienić, że prócz Kariery na fanów zmagania się na gładkich nawierzchniach czekają jeszcze Próby Czasowe. Natomiast dla wielbicieli freestyle'u przygotowano opcję Extreme. Jest ona ciekawa z tego względu, że opuszczamy wreszcie grzeczne, asfaltowe zakręty i wyruszamy na podbój 16 miejskich (i nie tylko) tras. Wreszcie odczuwamy swobodę i możemy pokazać, na co nas naprawdę stać. Muszę przyznać, że pomysł z wprowadzeniem ulicznych wyścigów jest jak najbardziej trafny i wprowadza świeżość do nieco schematycznej konstrukcji gry. Słów teraz nieco o samym gameplay'u. Mechaniczne rumaki podzielone zostały ze względu na pojemność silnika – odpowiednio na 600, 1000 i 1200 cm3. W czasie jazdy da się odczuć różną moc poszczególnych maszyn, dlatego warto postarać się o jak najlepsze motocykle, by móc w pełni rozkoszować się prędkościami powyżej 350 km/h. Cieszę się, że autorzy MotoGP 3 znaleźli złoty środek na rozwiązanie sterowania, w związku z czym gra zadowoli zarówno maniaków symulacji, jak też graczy nastawionych na akcję arcade. Ciężkie jednoślady prowadzi się niezwykle lekko, o ile opanujemy takie podstawy, jak hamowanie przednim i tylnym kołem czy pochylanie do przodu w celu zwiększenia szybkości. Kiedy potrafimy już trzymać się z dala od wycieczek na pobocze, możemy rozpocząć mozolną wędrówkę w górę tabeli pucharowej. Trzeba jednak stwierdzić, że na dwóch pierwszych poziomach trudności komputerowi oponenci nie sprawiają większych problemów, wręcz statystują i nawet przy kilku kraksach i tak mamy szansę na dojechanie do mety przed rywalami. Dopiero uruchamiając stopień Mistrz albo Legenda dowiadujemy się, czym jest sportowa adrenalina. Same wypadki także wyglądają niezwykle widowiskowo. O ile przeważnie swojego podopiecznego oglądamy zza pleców, ewentualnie z innej kamery, umiejscowionej w pobliżu motocykla, to wydarzenia po nieoczekiwanej kolizji obserwujemy już niczym w relacji telewizyjnej. Animacje upadających ciał i bezwładnie fruwających motocykli oddano naprawdę z wielkim pietyzmem. Szkoda tylko, że inne aspekty graficzne nie są już tak dopracowane. Trzeba bowiem wspomnieć, że oprawa audiowizualna pomimo kilku niewątpliwych zalet posiada także błędy, których można było uniknąć. Nie mam zastrzeżeń co do projektu tras czy efektów pogodowych. Wykonano je na bardzo wysokim poziomie. Ponadto Climaxowi udało się przemycić wrażenie ogromnej prędkości, przy użyciu efektu pixel shader. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie przeciętne modele postaci i ich maszyn. Podczas wyścigu nie zwracamy na to większej uwagi, ale w trakcie cutscenek i momentów, w których następują jakiekolwiek zbliżenia, widzimy, że graficy potraktowali po macoszemu to, co było rzeczywiście istotne. Nie wspomnę już nawet o brzydkich modelkach, towarzyszących zawodnikom przed potyczką, by nie psuć końcowego wrażenia, które w gruncie rzeczy jest pozytywne. Plus należy się za to, że producenci pokusili się o kupno licencji, dzięki czemu ścigamy się z prawdziwymi gwiazdami torów, a nie anonimowymi kierowcami. Niestety nie można za wiele dobrego powiedzieć, jeśli chodzi o muzykę. Elektroniczne sample w połączeniu z mocniejszymi gitarowymi brzmieniami wypadły żenująco słabo. Także po odgłosach wirtualnych silników spodziewałem się czegoś lepszego. Dźwięk pozostawił mi spory niedosyt. Zastanawiałem się, jakim cudem programistom udało się upchnąć tak rozbudowaną produkcję na 1 CD w czasach, gdy powszechnie rozważa się wykorzystywanie kilku nośników DVD. Ilość nabywców MotoGP 3 pewnie z tego powodu znacząco nie wzrośnie, ale w Polsce, gdzie wciąż większość graczy pozostała przy starej technologii, można liczyć na ciut większy popyt. Nie prorokowałbym jednak, że przyczyni się do tego kinowe spolszczenie, wykonane przez CD Projekt. Jak to w wyścigach bywa, nie było zbyt wiele tekstu do przetłumaczenia, toteż ekipa lokalizująca grę nie mogła się zbytnio popisać. Ot, po prostu rzemieślnicza robota. Warto jeszcze wspomnieć o opcjach tuningowych, które możemy przeprowadzać po zgromadzeniu odpowiedniej sumy pieniędzy. Choć pozwolono nam jedynie na niewielką ingerencję w specyfikację motocykli, zawsze stanowi to pewien atut, dzięki któremu możemy wyróżnić swój pojazd spośród otaczających go maszyn. Jest to szczególnie przydatne w trybie multiplayer, gdzie mierzymy się ze znajomymi zarówno przez internet, jak też na podzielonym ekranie (Split Screen). Ultimate Racing Technology 3 to produkcja, która zapewni Wam wiele godzin rozrywki na najwyższym poziomie. Nie można nazwać jej grą przełomową, bo jest to tylko i wyłącznie tytuł adresowany do wąskiej grupy zapaleńców, jednak fani tego typu zabawy nie poczują się zawiedzeni. Dzieło firmy Climax to obecnie najlepsza propozycja dla ludzi, marzących o drogich Hondach i Apriliach, którzy chcą sprawdzić, jak to jest, gdy dowodzi się 250 koniami mechanicznymi.

Plusy:
- miodność
- wiele trybów gry

Minusy:
- przeciętna oprawa
- niski poziom trudności

Ocena gry:
8+

Grę testowano na:
Procesor Inter celeron 1000MHz Pamięć RAM 384 MB Karta Graficzna NVIDIA GeForce 2 Mx/MX 400

Minimalne wymagania:
Procesor 1GHz, 256 MB RAM, karta graficzna klasy GeForce 3, Windows 95/98/ME/XP, 2.5GB miejsca na HDD

Autor recenzji:
Szymon

Related Posts

Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory - recenzja gry   Gdy w 2003 roku światło dzienne ujrzała pierwsza część serii Splinter Cell, nastąpił mały przełom w gatunku gier szpiegowskich,[...]
GTA San Andreas - recenzja gry WSTĘP O GTA:SA powiem na początek tyle, że to gra roku 2005 i jest (nie najnowszą) najlepszą grą ze wszystkich części GTA oraz (dla mniej wybrednych) grą[...]
Fable: Zapomniane opowieści - recenzja gry   Od xboxa do PC Pierwotnie Fable był grą tworzoną na konsolę firmy Microsoft czyli Xboxa. Na tej platformie Zapomniane opowieści ukazały się[...]
Gothic - recenzja gry   Kiedy zobaczyłem grafike pomyślałem, nie jest źle, ale kiedy zobaczyłem sterowanie złapałem się za głowe. Nie chodzi tu o walkę (która jest średnio wygodna) czy[...]
Assassins Creed II - recenzja gry Znów przychodzi nam wcielić się w rolę bezwzględnego dla wszelkiej tyranii Asasyna. Każdy kto grał w poprzednią część pamięta, że gra, mimo wciągającego[...]
Tom Clancy’s Splinter Cell : Pandora Tomorrow - recenzja gry Po niewątpliwym sukcesie pierwszej części Sprinter Cell, stało się pewne, że następne części serii są tylko kwestią czasu. Twórcy[...]
GTA IV - recenzja gry Czwarta część jednej z najbrutalniejszych serii w historii była jedną z najbardziej oczekiwanych gier roku 2008. Czym zaskoczy? Co się w niej podoba, a co już mniej? O[...]
Tom Clancy's Splinter Cell: Double Agent - receznja gry  Tom Clancy's Splinter Cell: Double Agent to kolejna gra, traktująca o przygodach specjalnego agenta imieniem Sam Fisher, ale[...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się