Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Singularity - recenzja gry

Singularity - recenzja gry - 4.5 out of 5 based on 20 votes
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)

Singularity - recenzja gry1038609687

 

Kto choć trochę nie marzył o władaniu czasem, cofnięciu czegoś, naprawienia błędu? Singularity to drugi dobrze znany mi tytuł pozwalający na kontrolę czasu.

Niech żyje Rosja!

Już niedługo po rozpoczęciu gry, wir czasu wyrzuca nas do pewnego dziwnego zdarzenia. I tu po raz pierwszy zupełnie nieświadomi zmieniamy bieg historii. Z walącego się budynku ratujemy przed śmiercią naukowca. Jak się później okazuję, po naszym powrocie Rosja stara się przejąć kontrolę nad światem. W skrócie fabułą ogranicza się też do tego iż Rosjanie znaleźli na swej wyspie dziwny surowiec, właśnie za jego sprawą mamy możliwość kontrolowania czasu. Niestety na głównej wyspie dochodzi do wybuchu reaktora zwanego ,,Singularity”. Naszym celem jest powstrzymać uratowanego wcześniej mężczyznę przed dominacją na świecie lub też….. tutaj właśnie nie będę zdradzał. Sama końcówka gry jest ciekawa i daje nam wybór zakończenia, na wzór tego ze Stalkera.

Więcej mięsa

Poza zwykłą walką z Rosyjskim żołnierzami.. zwykłą? Jak dla mnie właśnie walka z żołnierzami jest najfajniejsza, gdyż jako jedyni posiadamy TMD, który włada czasem. I przyznaje że bardzo fajne o wygląda jak bezradni żołnierze rzucają się na nas w nadziei na wygraną. Tymczasem my (co mnie się bardzo podobało), za pomocą pojedynczego impulsu wysłanego z TMD możemy owemu oponentowi oderwać: nogę, głowę, rękę. Na wyższych poziomach ulepszenia rozrywa się nawet całe ciało. Ale.. ale.. wróg posiada też super żołnierzy wykorzystujących energię Singularity. Bynajmniej i tych po kilku impulsach da się bez problemu rozerwać.
231059343

Wcześniej wspomniałem o reaktorze, mianowicie dochodzi do jego wybuchu i niestabilności (o ile dobrze zrozumiałem fabułę). Wynikiem tego były różne mutacje, i pojawianie się mutantów. Ci z kolei mogą trochę zajść za skórę posługując się różnymi umiejętnościami, ale to tylko na początku stanowi problem. Mutanty mają możliwość znikania, teleportowania się, strzelania wiązkami energetycznymi. Najbardziej denerwującym wrogiem są.. małe pajączki- żywe bomby, wystarczy że podleci ich kilka, detonują się i przy chwili nieuwagi możemy nawet zginąć.

Inteligencja wroga? Nie, nie ma tu wg mnie słowa o inteligencji, o tyle co w FEAR przeciwnicy chowali się za półkami, komunikowali się między sobą, to tutaj albo przeciwnik na nas czeka lub do nas biegnie. Natomiast w przypadku mutantów, potrafią one rzucać wybuchającymi beczkami. Oczywiście stojąca przed nimi ściana nie przeszkadza im w rzucaniu.

Zabawki dla chłopców

Naszą przygodę zaczynamy właściwie z gołymi rękoma. Chwile później trafia nam w ręce mały pistolecik, zresztą bezużyteczny. Poza tym mamy standardowy karabin, shotgun- którym wyjątkowo dobrze zabija… nie, rozsadza się przeciwników. Zabawa zaczyna się dopiero od takich broni jak Seeker. Seeker jest to bynajmniej trochę dziwna broń. Wystrzelony przez nas pocisk da się sterować, przy czym mamy efekt znany z Max Payne gdy trafiliśmy przeciwnika w głowę z broni snajperskiej. Następna zabawka wystrzeliwuje pociski wbijające się we wroga, które jak można się domyśleć wybuchają po krótkim czasie. Aha… i odrywają kawałek ciała. Później są już bronie standardowe jak Karabin obrotowy, Bazooka, Granatnik. Oraz genialne TMD.

Ze wszystkich wspomnianych broni wolę… TMD. Za jego pomocą możemy zamienić dowolnego przeciwnika w kupkę kości, rozsadzić kogoś, uwięzić w barierze czasowej, rzuci czymś (istnieje możliwość podnoszenia skrzynek, krzeseł itp.).

Podczas naszej podróży napotkamy kapsuły E99 i skrzynki z bronią. Te 2 zestawy pozwalają na ulepszanie broni , TMD, siebie. W przypadku broni, ulepszamy tylko siłę ognia, magazynek i przeładowanie. Przy TMD i swoich ulepszeniach mamy dosyć sporo do wyboru. Począwszy od zwiększania poziomu życia, energii TMD kończąc na odporności na pociski i atak z bliska. Choć na pierwszy rzut oka ilość ulepszeń może być niewielka, to i tak jest ona w zupełności wystarczająca.
236688125
Grafika i muzyka

Gra z tego co wiem wykorzystuje silnik Unreala 3. Grafika jest naprawdę bardzo przyjemna, i jak na takie efekty w stosunku do wymagań jestem zadowolony. Bo np. komu bym nie cięła gra na gorszych komputerach, gdy znajdujemy się na zewnątrz podczas burzy, a opadająca woda spływa ze skrzynek, domów, tworząc przy tym małe spływy i kanaliki? Wszystko wygląda bardzo dobrze, nie ma żadnych nieścisłości wg mnie, wszystko wydaje się bardzo realne i dopracowane. Jednak.. opcje gry są wręcz dobijające. Po wejściu do menu grafiki jedyne co mamy do wyboru to zmiana rozdzielczości i kilku efektów. Trochę to śmieszne gdyż tak naprawdę wystarczyłoby wyłączyć cieniowanie i antyaliasing by cieszyć się w pełni płynną grą.

Muzyki nie słuchałem za dużo bo na ogół preferuję swoją, jednak po krótkiej chwili czuć już klimat horroru, i z reguły taka jest właśnie ścieżka dźwiękowa.


Klimat

Gra na samym początku wydaję się straszna. Rozbija nam się helikopter, lądujemy na dziwnej, opuszczonej wyspie, a w tle burza. Cenie sobie straszne gry, ale takie które naprawdę przestraszą, ale oczywiście nie chodzi mi tu o paniczny strach by nagle biec w przeciwną stronę i strzelać pod nogi. Chodzi o zwykły impuls, dreszcz. I tutaj się nie zawiodłem. Powiem że już nam samym początku jest fajny motyw, ale nie zdradzę go gdyż zepsułoby to niespodziankę.

Kolejnym elementem budującym klimat jest właśnie muzyka, i sytuacja gdy np. płyniemy sobie spokojnie pod wodą, kończy nam się tlen, wypływamy zza rogu, a tam.. trup, i nie ma wyjścia. Jednak gdy już trochę pogramy, cały te ,,strach” znika. Później już gra notorycznie ogranicza się do rozwalenia jak największej masy wrogów na swej drodze. Jednak pomimo tej ,,masy” grę warto sprawdzić.

333322796
Podsumowując

Jeżeli Grałeś/aś w Timeshifta to ta gra jest dla Ciebie. O tyle co w ,,Timie” kontrolowaliśmy czas całej lokacji, mogąc dla uciechy wskrzesić martwych wrogów po to tylko by móc ich ponownie zabić. To tutaj kontrolujemy co najwyżej czas jednostkowy.

Chociaż o grze jak na razie cicho wg mnie. To i tak należy się jej wyróżnienie gdyż ciężko o jakiś dobry tytuł na chwilę obecną – mam namyśli PC. Grę przeszedłem w 2-3 dni grając około 2-3 h dziennie i przyznam że mam ochotę przejść ją na poziomie Hard, ale tylko po to bym rozsadzić jeszcze większą ilość wrogów, no cóż taki jestem, i takie gry lubię. Zachęcam do grania.

P.S. Gra posiada tryb Multi, ale go nie testowałem.

 

Singularity - recenzja gry

712305296 Ocena końcowa: 8,5 na 10 punktów
Autor recenzji: Dariusz

Plusy:
- kontrola czasu
- krwista gra
- małe wymagania w stosunku do grafiki
- ulepszanie broni
- dynamika akcji

Minusy:

- gdzieś wcięło ustawienia graficzne
- brak typowego zapisu gry, są zapisy po checkpoincie

Wymagania sprzętowe:

Core 2 Duo 2.8 GHz,
1 GB RAM,
karta grafiki 256 MB (GeForce 8800 lub lepsza),
8 GB HDD,
Windows XP/Vista/7

Grę testowano na:

Windows Vista/7
Intel Dual 2.00
4Gb DDR 2
Nvidia 9200 512 Mb

 



Related Posts

Street Fighter IV – recenzja       Od kilku ładnych lat na “blaszaki” nie pojawiła się żadna godna uwagi bijatyka, no może oprócz serii Guilty Gear. Od teraz mamy okazje[...]
Prince of Persia - recenzja gry To pierwsza część zupełnie nowej sagi o Księciu Persji i zarazem czwarta w grafice 3D. Twórcy zafundowali graczom potężny wstrząs, bo takiej rewolucji nie było[...]
F.E.A.R. - recenzja gry   F.E.A.R to skrót od angielskiego First Encounter Assault Recon co jest nazwą militarnego oddziału do walki z terroryzmem. Samo słowo fear oznacza poprostu strach[...]
Moto GP 3: The Ultimate Racing Technology - recenzja gry   Od dobrych kilku lat, jeśli chodzi o komputerowe wyścigi motocyklowe, seria MotoGP nie ma sobie równych. Fani dwukołowych cacek[...]
Far Cry - recenzja gry   Rok 2004. Wszyscy czekają na mających mieć wkrótce premierę rewolucyjne gry w gatunku FPS. Taaaak, ślinka ciekła każdemu graczowi, kiedy wymieniało się wielką[...]
Crysis - recenzja gry   Każdy, kto nazywa się fanem gier fps na pewno słyszał o Crysis. Pozwolę sobie krótko opisać historie powstania tej gry: Wszystko zaczęło się w roku 2003, kiedy to[...]
Recenzja gry: Hitman Blood Money Dawno temu około roku 2000 w świecie gier narodził się nowy bohater o złowrogich rysach twarzy, z wytatuowanym na potylicy kodem kreskowym. Był to Numer 47,[...]
The Saboteur – recenzja gry Gra nie była jakoś specjalnie głośno zapowiadana, a studio w którym ją tworzono rozgoniono na cztery wiatry. Pandemic Studios, bo o tym studiu mowa, nie ma w swoim[...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się