Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Serwis - Historie prawdziwe...

Serwis - Historie prawdziwe... - 5.0 out of 5 based on 1 vote
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)

Historia prawdziwa
Pewnej Soboty, gdy nie bylo zadnego informatyka zaczelo sie cos kopac - to
normalne.
Jedyna osoba, ktora miala jakis pojecie to byla pani z dzialu ksiegowosci.
Wiec zadzwonila do glownego informatyka i wyjasnia mu co sie dzieje.
- trzeba polozyc serwer - strwierdzil informatyk - to jest jedyne sensowne
wyjscie - dodal
Wiec pani z jednym z ochroniarzy poszla do serwerowni i polozyli serwer.
Niestety to nic nie pomoglo, wiec dzwoni do informatyka i mowi mu jak
wyglada sytuacja.
- nie pomoglo, to dziwne powinno zadzialac - mowi informatyk
chwila ciszy, informatyk zastanawia sie co moze byc nie tak.
Pani z dzialu ksiegowosci:
- nie wiem, moze my go nie na ten bok co trzeba polozylismy
> > > > >> > > > >
Kilka wskazówek o komputerach i firmach.
> > > > >> > > > >
Pomoc Techniczna
> > > > >> > > > >
Pewnego razu:
Dzwoni kobieta do informatyka i mówi:
Kobieta: Cos mi drukarka wolno drukuje, wczoraj drukowala szybciej.
Informatyk: Co pani teraz drukuje?
K: Obrazek.
I: A wczesniej co?
K: Prace w Wordzie.
I: To jest tak, ze tekst na kazdej drukarce jest drukowany szybciej niz
grafika.
K: Nie, kolega mi powiedzial, ze to jest tylko wina drukarki.
Po czym nastepuje dalsza rozmowa, podczas której kobieta upiera sie przy
swoim i prosi o pomoc...
I: No dobrze, moze ma pani racje - spróbujemy. Niech pani sprawdzi, czy nie
ma wezlów na kablu laczacym drukarkez komputerem.
K: Sprawdze...
Po 2 minutach...
K: Nie ma.
I: To prosze postawic drukarke nizej od komputera - dane beda szybciej
splywaly do drukarki i bedzie szybciej drukowal...

> > > > >> > > > >
Dzial Pomocy Technicznej pewnej firmy:
> > > > >> > > > >
Dzwoni uzytkownik i mówi, ze jego komputer sie popsul.
Pomoc: Jaki wystepuje problem? Co sie dzieje?
Uzytkownik: Z zasilacza wychodzi dym.
P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz.
U: Nie! Ja tylko potrzebuje zmienic plik startowy.
P: Prosze Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienic.
U: Nie ma mowy! Ktos mi powiedzial, ze potrzebuje tylko zmienic plik
startowy i wszystko sie naprawi. Od was potrzebuje informacji o komendzie
jaka mam zastosowac.
10 minut pózniej uzytkownik nadal oponuje przy tym, ze on ma racje.
Czlowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma juz dosc.
P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego uzytkownikom, ale nie ma
udokumentowanej komendy DOS, która naprawilaby ten problem.
U: Wiedzialem!
P: Prosze dodac linie LOAD NOSMOKE.COM na koncu pliku AUTOEXEC.BAT.
Potem prosze poinformowac mnie o wyniku.
10 minut pózniej.......
U: To nie dziala. Zasilacz nadal dymi.
P: Dobrze, jaka wersje DOSu Pan uzywa?
U: MS-DOS 6.22.
P: To juz niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie dziala z plikiem NOSMOKE.
Prosze skontaktowac sie z serwisem Microsoft i zapytac ich o nowa wersje
tego pliku. Potem
prosze o informacje jak to dziala.
1 godzine pózniej.....

U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz.
P: Jak Pan doszedl do tej konkluzji? Skad ten wniosek?
U: Zadzwonilem do Microsoft i powiedzialem o tym co Pan mówil, a oni zaczeli
zadawac pytania na temat zasilacza.
P: I co Panu powiedzieli?
U: W Microsoft powiedzieli mi, ze zasilacz jest niekompatybilny z plikiem
NOSMOKE.
> > > > >> > > > >
Dzial Pomocy Technicznej pewnej firmy:

Dzwoni bardzo przestraszona kobieta.
Klientka: Prosze pana, niech mi pan pomoze. Ja juz nie wiem, co mam zrobic.
Kupilam nowy komputer i nic. Chyba jest popsuty - dzialac nie chce. Co ja
mam teraz zrobic,
kupilam chyba jakas tandete...
Serwis: Prosze sie uspokoic. Wszystko bedzie w porzadku. Prosze mi
powiedziec, co pani dokladnie robi.
K: No, próbuje uruchomic i nic.
S: A moze jest zle podlaczony?
K: No, nie wiem. Nie za bardzo sie na tym znam.
S: A jak go pani próbowala uruchomic?
K: No, wciskam ten pedal i nie ma zadnych oznak, zeby cos dzialalo...
Dla niewtajemniczonych: Sz. klientka mówiac o "pedale" miala na mysli
myszke...

Dzial obslugi klienta WordPerfect'a:
Klient: Dzien dobry. Mam klopoty. Na ekranie nic nie widac...
Serwis: A czy pan próbowal resetowac komputer?
K: No wlasciwie nie...
S: To niech pan spróbuje...
po dluzszej chwili
S: No i co?
K: Ciagle to samo...
S: A czy na monitorze pali sie kontrolka zasilania "power"?
K: Ja tu nie widze, zeby sie cos palilo...
S: To moze ma pan monitor uszkodzony? Sprawdzal pan czy jest wlaczony do
pradu?
K: To niemozliwe, dopiero co kupilem ten sprzet. Zaraz sprawdze, czy jest
wlaczony....
po chwili
K: Nie bardzo wiem, jak sie do tego zabrac...
S: Prosze pana, niech pan znajdzie taki kabel, zakonczony wtyczka i sprawdzi
czy jest podlaczony do kontaktu...
po jakims czasie
K: Mialem troche klopotów ze znalezieniem, bo jest tu ciemno - nie ma pradu.
Ale sprawdzilem - jest podlaczony do kontaktu.
S: Wie pan co? Prosze spakowac swój sprzet do kartonów i zaniesc tam, gdzie
pan to kupil...
K: Mysli pan, ze jest az tak zle?
S: Tak...
K: I co ja mam im powiedziec?
S: ze jest pan za glupi, zeby miec komputer....

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się