Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Call of Duty - recenzja gry

Call of Duty - recenzja gry - 4.6 out of 5 based on 13 votes
1 1 1 1 1 Ocena 5.00 (1 głos)
recenzja.gry.call.of.dutyCall of Duty - recenzja gry

 

Gdyby Call of Duty wydano pod tytułem Medal of Honor 2, nikt by się szczególnie nie doczepił. Dlaczego ? Bo te gry SA do siebie bardzo podobne, tworzył je niemal ten sam zespół, tyle że każdą tworzono pod szyldem innej firmy. I to właśnie odejście części twórców Medal of Honor z Electronic Arts i utworzenie przez nich nowego studia sprawiło że światło dzienne ujrzało Call of Duty. Porównania do MoH są nieuniknione, obie gry są uważane za obecnie najlepsze serie gier o tematyce II Wojny Światowej.

 

Call of Duty to typowy FPS, osadzony w realiach największego konfliktu zbrojnego XX wieku. Nie ma on niesamowitej fabuły, ma on przedstawiać losy żołnierzy podczas działań wojennych na różnych frontach. I tu pierwsza poważniejsza różnica pomiędzy MoH a Cod. W tej drugiej pojawia się front wschodni czyli pojedynki hitlerowskich Niemiec z komunistycznym Związkiem Radzieckim. Poza tym w grze zagramy jeszcze Brytyjczykami oraz Amerykanami.

 

Zaczynamy w obozie szkoleniowym, którego zaliczenie nie powinno zająć dłużej niż 5 minut. Po nim jesteśmy rzucani w wir działań wojennych w Normandii w pierwszym dniu Operacji Overlord, czyli 6 czerwca 1944 roku. Podczas gry jankesami odbijemy miasteczko St. Mere Eglise, jeden z ważniejszych przyczółków w Normandii, a przy okazji zdobywamy drogę do plaży Utah, na której lądowali amerykańscy żołnierze. Po tej drodze wykonamy również rajd do naszego sztabu, przy okazji przecinając linię frontu, czyli czeka nas bardzo ciekawa wycieczka. Po zdaniu relacji w sztabie wysadzimy w powietrze kilka dział kalibru 88 mm oraz odwiedzimy mały dworek w Niemczech, gdzie przetrzymywany jest pewien brytyjski oficer, oraz obóz jeniecki w Austrii. Później wskoczymy w mundur amerykański w jednej z misji finalnych podczas wigilijnych ataków w okolicach Bastogne. Wydaje się dużo, ale całość kampanii amerykańskiej zajmie wam na najwyższym poziomie trudności nie więcej niż dwie i pół godziny. Gra jest tak intensywna, że nie ma tu czasu na przerwy na kawkę, tu przemy do przodu, wymieniając po drodze masę magazynków i zostawiając za sobą tony trupów. Grając Amerykanami trudno było się spodziewać abyśmy dysponowali innym uzbrojeniem niż te używane przez Jankesów naprawdę. Najczęściej w naszych łapkach będzie się znajdował Thompson, doskonały na średni dystans, obdarzony dużą szybkostrzelnością. Bar 1918 to z kolei karabin maszynowy o dużej sile rażenia, sporym zasięgu ale małym magazynku co było jego największą bolączką w czasie wojny. Ze zwykłych karabinów mamy M1 Garand, znany z MoH i znany z tego że aby go przeładować należało opróżnić cały, mieszczący osiem naboi magazynek. Poza tym mamy M1A1, też całkiem niezły ale częściej używany w multi, snajperkę, która chyba wiadomo do czego służy, oraz pistolet Colt, całkiem niezły swoją drogą. Kilkakrotnie usiądziemy też przy stacjonarnym Browningu, ale dużo częściej z broni stacjonarnych będziemy używać MG42, ale broń używaną przez Niemców w grze, opiszę później.


Kampania brytyjska dzieli się z kolei na cztery większe etapy. Jedna z misji finałowych, znowu w ardeńskich lasach, zdobywanie mostu Pegazus na jednej z normandzkich rzek, wysadzenie działek na pewnej tamie połączone ze zdobywaniem lotniska, oraz sabotaż na pancerniku Tirpitz . Na większą uwagę zasługuję tylko ta ostatnia, pozostałe to chyba najsłabsze misje w grze. Uzbrojenie Brytyjczyków to przede wszystkim pistolet maszynowy Sten, z magazynikiem montowanym z boku broni a nie od dołu, oraz karabin Lee Enfield, w który wkładamy dwa, pięcionabojowe magazynki. Karabin ten posiada sporą siłę ognia, przyjemnie się go używa. Oprócz tego mamy dostęp do jednej snajperki i zwykłego pistoleciku. Tak więc uzbrojenie wyspiarzy w grze jest naprawdę ubogie.


Kampania rosyjska to rarytas dla oka, uciecha dla każdego spragnionego mordowania, oraz możliwość spędzenia kilku chwil pośród komunistycznych przywódców, bo pewnie mała część czytających tą recenzję, pamięta czasy kiedy to przerywano lekcje aby obejrzeć pogrzeb Breżniewa, czy też pamiętają wystąpienia Chruszczowa, mówiącego o zbrodniach Stalina. Otóż już pierwsza misja pozwala nam poczuć kim jesteśmy dla władzy. Jesteśmy ścierwem, które można posłać na rzeź, z nadzieją że kogoś ustrzelą. I serialnie, kiedy chciałem w pierwszej misji, żywcem wziętej z filmu „Wróg u Bram” swoją drogą, poszukać broni po porcie, co mnie spotkało ? Otóż jeden z oficerów nawyzywał mnie od tchórzy a potem zatłukł kolbą swojego karabinu. Zdziwiłem się po tym ogromnie, pomyślałem, kurczę muszę gnać na górę pod ostrzałem wroga, bo jeśli nie spróbuję, to mnie zastrzelą oficerowie mojego narodu. I w to mi graj, tak przecież było w Związku radzieckim, kto nie chciał oddać życia za ojczyznę był zdrajcą i ginął za zdradę matuszki Rosji. W Stalingradzie trochę jednak posiedzimy, bo przyjdzie nam jeszcze zdobywać Plac Czerwony, parę budynków mieszkalnych, czy tez odbyć wycieczkę po kanałach. Poziom misji w mieście Stalina jest doskonały, czuć tą radziecką chęć zniszczenia wroga za wszelką cenę, a z głośników z kolei rozlega się niemiecka propaganda, nawoływanie Rosjan do poddania się. Twórcy stworzyli naprawdę filmowy klimat walk o Stalingrad. A po tym jak już go obronimy czeka nas wycieczka do Warszawy. W końcu ktoś sobie przypomniał że w kraju nad Wisłą też się toczyła wojna. Ale chyba lepiej żeby już więcej sobie nie przypominali, bo walki w naszej stolicy są po prostu nudne, a kiedy w innej grze, Codename : Panzers, umieszczono kampanię wrześniową, to wybuchła wielka afera. Ale wróćmy do Call of Duty, bo po zdobyciu Warszawy zasiadamy za sterami czołgu, przekraczamy w nim Odrę i potem zdobywamy Reichstag w Berlinie. Uzbrojenie Rosjan to głównie Pepesza (nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy) oraz Karabin Mosina w wersji standardowej i snajperskiej.

Jeszcze co nieco o broni zdobycznej, czyli o tym, czym mogą dziurawić nas hitlerowcy. Pistolet Luger krzywdy naszemu herosowi nie zrobi, ale za to potężny karabin Mauser a i owszem. Podobnie jak karabin maszynowy MP44, pistolet maszynowy MP40 i mini karabinek snajperski o dużej szybkostrzelności FG-42. Do tego od czasu do czasu zapożyczmy od Niemców Pancerfaustów aby rozwalić ich pojazdy i to by było na tyle. Oczywiście w grze występują też granaty, ale nie są one zbyt często używane.

O oprawie gry można napisać że w dniu premiery była czymś genialnym, teraz też może cieszyć oko i uchu ale już tak nie kopie jak kilka lat temu. W końcu trzeba pamiętać że jesteśmy już po premierze drugiej części gry. Ale niewątpliwie oprawę audiowizualna zaliczę do plusów gry.

Kolejnym plusem jest całkiem niezły tryb multi, choć nie jest może zbytnio nowatorski, to mimo upływu lat, wciąż można spotkać sporo ludzi pykających w grę po Internecie. Ciekawą funkcją w multi jest możliwość obejrzenia ostatnich pięciu sekund oczami przeciwnika, który pozbawił nas życia, znakomity sposób na kamperów wynaleźli twórcy gry.

Po zdobyciu Reichstagu następuje niestety koniec gry. Że niby to krótkie wszystko ? Owszem, krótkie jak najbardziej, bo na najwyższym poziomie trudności cała gra zajmuje około 8 godzin, ale gra jest tak niesamowicie grywalna i to sprawia że naprawdę warto po nią sięgnąć, tym bardziej teraz kiedy wersja Deluxe, razem z dodatkiem United Offensive kosztuje około 40 złotych. Naprawdę polecam grę każdemu kto nie grał.



Zalety :
- doskonała rozgrywka
- jeden z najlepszych trybów single w historii
- oprawa audiowizualna
- dobry tryb multi player
- niezły klimacik
- duża intensywność walk
- kampania amerykańska i rosyjska
- na chwilę obecną niska cena

Wady :
- przeraźliwie krótka
- kampania brytyjska odstaje poziomem od reszty

Ocena końcowa : 9 / 10


Grę testowano na :
AMD Athlon 64 3200+, 512 MB Ram, GF 6600GT, Windows XP , Neostrada 256 – żadnych problemów, lagów w multi też nie stwierdzono.

Minimalne wymagania sprzętowe :
Karta graficzna : 32 MB kompatybilna w 100% z DirectX® 9.0b, z funkcją T&L
Procesor : Pentium III / Athlon 600 MHz w systemach Windows 98/ME lub
Pentium III / Athlon 700 MHZ w systemach Windows® 2000/XP
Windows 98/ME/2000/XP
Pamięć RAM : 128 MB RAM
Napęd CD-ROM 8x
1,4 GB wolnego miejsca na dysku
DirectX® 9.0b

WYMAGANIA DLA TRYBU WIELOOSOBOWEGO:
- Obsługa gry przez Internet (TCP/IP) i LAN (TCP/IP)
- Gra przez Internet wymaga modemu 56 Kbps (lub szybszego) i najnowszych sterowników
- Gra przez LAN wymaga karty sieciowej i najnowszych sterowników

Autor recenzji: MajorQ

Related Posts

Painkiller - recenzja gry Grą recenzowaną w dniu dzisiejszym będzie PAINKILLER, gra stworzona przez naszych rodzimych programistów People Can Fly. Jest to FPS którego[...]
Silent Hill - recenzja gry Bardzo sceptycznie odnosiłem się do tego tytułu, co okazało się jednak błędem. Gra w czasie jej wydania (1999 rok) była chyba najstraszniejszym survival horrorem. Od[...]
Far Cry - recenzja gry   Rok 2004. Wszyscy czekają na mających mieć wkrótce premierę rewolucyjne gry w gatunku FPS. Taaaak, ślinka ciekła każdemu graczowi, kiedy wymieniało się wielką[...]
Ballance - recenzja gry Kilka dni temu pierwszy raz włączyłem grę Ballance pomimo, że miałem ją zainstalowaną na komputerze od kilku miesięcy. Teraz żałuję, że zrobiłem to tak... późno! [...]
Medal of Honor : Pacific Assault - recenzja gry   Serię MoH zna chyba każdy miłośnik gier FPP. Jedną osób, które doprowadziły do powstania tej serii był sam Steven Spielberg, który po[...]
Mistrzostwa Świata FIFA 2006 (2006 FIFA World Cup)- recenzja gry   Producent: EA Sports Wydawca: Electronic Arts Inc. Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska Kategoria:sportowe - piłka[...]
Pro Evolution Soccer 5 - recenzja gry   SŁOWO WSTĘPU. Zacznę dość pesymistycznie, ale często z dobrymi grami sportowymi jest tak, że na pewnym szczeblu przestają sie one rozwijać. Z[...]
The Punisher - recenzja gry   „Zasada numer 2 – Frank Castle nie żyje, umarł wraz ze swoją rodziną. Nie nazywajcie mnie Castle, mówcie mi …. Punisher.” Ci którzy oglądali najnowsza wersję[...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się