Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory - recenzja gry

Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory - recenzja gry - 5.0 out of 5 based on 3 votes
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)
Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory - recenzja gry

 

Tom Clancys Splinter Cell Chaos TheoryGdy w 2003 roku światło dzienne ujrzała pierwsza część serii Splinter Cell, nastąpił mały przełom w gatunku gier szpiegowskich, których zbyt wielu wcześniej nie było, a jak wychodziły ot zazwyczaj marnej jakości. Tymczasem Ubi Soft zaserwował nam wtedy znakomity szpiegowski kryminał z doskonałą fabułą. A że gra odniosła sukces to i szybko powstała druga część, która początkowo miała być tylko dodatkiem do jedynki, jednak znowu twórcy wznieśli się na wyżyny, tak więc Pandora Tommorow uznano za sequel Splinter Cell'a. Jednak prawdziwą rewolucję Ubi Soft zaczął przygotowywać jeszcze przed premierą jedynki a tworzył ją równocześnie z dwójką. Tą rewolucją miała stać się trzecia częśc, Chaos Theory.

Gdy już zainstalujemy grę z krążka DVD, a trochę kopiowanie ponad 4 GB danych na dysk trwa, czeka nas pierwsze niemiłe rozczarowanie, któym jest przeklęte zabezpieczenie Starforce. Dla posiadaczy oryginałów nie sprawiało to problemów, jednak piraci dłuuuuugo sobie w Chaos Theory pograć nie mogli. No ale przejdźmy do gry. Po zapoznaniu się z Intrem, całkiem ciekawie zapowiadającym grę, przechodzimy do menu. Ustawiamy opcje i inne tego typu rzeczy i w końcu odpalamy karierę. Warto zainstalować do gry spolszczenie, zeby zrozumiec fabułe, o ile ktoś nie jest mistrzem w rozumieniuu angielskiego, a polski dubbing wyszedł zaskakująco dobrze, na pewno lepiej niż mspolszczenie do innej znakomitej gry, spredawanej w naszym kraju za pośrednictem Cenegi, Far Cry. Każdy kto słuchał polskiej wersji w FC, mógł mieć słuszne obawy o jakość polonizacji nowego Splinter Cell'a ale ta wyszła znakomicie. Przez całą grę, tylko raz zdarzyło się żeby nagle nasz główny bohater, Sam Fisher, przemówił po angielsku, a nie głosem Mirosława Baki.

Fabuła gry jest dość mocno zamieszana i do końca praktycznie nie wiemy kto jest tym dobrym a kto złym. Nie będe sie nad nią rozpisywał, aby nie psuć wam zabawy. Głownym bohaterem pozostał Sam Fisher, agent NSA, zywkły amerykański hero o którym nikt nic nie mówi, bo wszystko co robi jest tajne. Oczywiście są tu starzy znajomi z poprzednich części. Szef NSA - Lambert, czy kierownik łączności, często rozmawiająca z Fiskerem, Anna Grimsdottir. Przybyło kilka nowych twarzy jak np. Redding, który jest autorem naszego zalecanego ekwipunku. Dodatkowo, przed misją możemy wysłuchać kilku osób związanych z misją, czy to japońskiego admirała, czy jednego z dowódców amerykańskiego okrętu.

W grze odwiedzimy spory kawał świata. Zaczynamy w Peru, gdzie możemy podziwiać widoki z latarnii morskiej, potem popływamy sobie troche na statku, po drodze do ogarniętego ciemnośćiami Nowego Jorku, ograbimy bank w Pnamie, po czym wyruszymy do Azji. Tam odwiedzimy bazę wojskową Korei Północnej, ogarnięty wojną Seul, łaźnię w Tokio oraz Japońskie Ministerwstwo Obrony Narodowej.

W grze nie ma typowego treningu, od razu jesteśmy rzucani do akcji, ale kontrola nad Samem nie jest trudna. Dalej pozostaje on w dobrej formie fizycznej i mamy do dyspozycji kilka przydatnych ruchów, któe pomoga nam pozstać niezauważonymi. Są to : kucanie, wdprapywanie, wspinanie, przewrót w biegu, rozkrok pomiędzy ścianami, półrozkrok w wąskich korytarzach, wspinaczka linowa i strzelanie ze zwisu na linie, przyleganie do ściany i w końcu w serii pojawiło się czołganie. Co prawda tylko w miejscach, w których przewidzieli to twórcy np. w tunelach wentylacyjnch, ale dobre i to na początek.

Teraz co nieco o uzbrojeniu. Mamy do dyspozycji znowu pistolet z tłumikiem, ale został wyposażony on w ciekawą funkcję OCP, którą pozwala na zakłócenie na jakiś czas pracy sprzętu elektronicznego, tyczy się to wszystkich świateł, kamer i komputerów. Druga broń to znany z poprzednich części karabin SC-20K, jednak teraz przeszedł duże modyfikację, dzięki
zastosowaniu nasadek. I tak nasz karabin może stać się strzelbą, dość głośną, ale niezwykle skuteczną na krótki dystans. Drugi typ to nasadka z uchwytem, pozawaljąca na dużo lepszą celność strzałó Sama. Trzecia to nasadka snajperska, nazwa chyba tłumaczy do czego służy. Jednak najczęściej używana, przeze mnie przynajmniej, jest wyrzutnia nasadkowa. Pozawala na wystrzeliwanie urządzeń takich jak taser samoprzylepny, bardzo dobra broń, porażająca prądem rywala; kamera samoprzylepna, pozawalająca podejrzeć lub podsłuychać rozmowę pewnych osób a następnie możemy rozpylić gaz, po czym przeciwnicy w zasięgu działania kamery tracą prztytomność; gumowe kule, nie są często używane, żeby przyniosły efekt potrzebny jest strzał kulą w głowę rywala; granat gazowy, ma większy zasięg niż gaz z kamery i również obezwładnia wrogów. Dodatkowym urządzeniem jest EEV, służącze skanowania obaszeru i dodatkowo odkrywa właściwości namierzanych urządzeń. Przez EEV możemy podsłuchiwać, włamywać się do komputerów oraz oznaczać teren do nalotu w misji w Korei. Co do wławywania to przy tym liczniku do łamania mamy ilośc prób po któryc zostanie uruchomiony alarm więc róbcie to szybko ale uważnie, bo błędne odczytanie kodu, kończy się wizytą panów z ochrony, którzy chętnie dorzucą nam kilka kulek ołowiu. Rzadziej używane przedmioty to miny naścienne oraz granaty, dymne, odłamkowe i błyskowe, przydające się gdywokół nas jest zbyt dużo wrogów i musimy szybko pozbyć się części z nich, a nie dajemy rady się pomiędzy nimi skradać. Kiedy skończy nam się amunicja, zawsze możemy dźgać przeciwników nożem, który udanie debiutuje w serii i opróćz do zabijania służy rónież do rozcinania materiałów, czy kabli w celu zakładania podsłuchu.

Oprawa gry jest pod każym względem doskonała. Ścieżka audio przygotowana przez Amona Tobina to mistrzostwo świata, świetnie dopasowana do sytuacji w grze. Dodatkowo w menu gry możemy wysłuchac całej ścieżki dźwiękowej lub zaponzac się z biografią Tobina. Oprawa wizualna dla mnie jest najlepszą spośród wszystkich dostępnych na rynku tytułów. Swietne efekty, znakomita gra cieni i wiele, wiele innych. Małym zgrzytem dla właścicieli Radeonów z obsługa Pixel Shader 2.0 jest to, że musża grac w trybie Pixel Shader 1.1. Producenci nie zdecydowali się na wprowadzenie w grze PS 2.0, więc mamy do wyboru tlyko 1.1 i 3.0. Wynika to pewnie ze współpracy Nvidii z twórcami gry.

Gra dodatkowo ma świetny tryb multiplayer, gdzie możemy się wcielić zarówno w agentów Shadownet jak i w najemników. Ciekawie przedstawia tryb kooperacji pomiędzy agentami gdzie we dwójke może wykonać dodatkowe ruchy, jak na przykład stanie na plecach partnera czy drabinka.

Dla ambitnych graczy, w trybie solowym po każdej misi mamy ekran z oceną misji. Spróbujcie zdobyć we wszystkich misjach poziom 100%. Łatwe to nie jest szczególnie na wyższych poziomach trudności, ale pewnie wykonalne. Mi udało się wykonac prawie wszystkie misje na 100%, nie wyszlo mi jedynie w misji w ogarniętym wojną Seulu.

Podsumowując, Chaos Theory to nie dość, że godny następca znakomitej serii, to milowy krok w gatunku gier szpiegowskich, ze znakomitą fabuła, świetną oprawą i rewolucyjnym trybem multi. Prawdziwy majstersztyk. Zagrac musi każdy gracz, a my z niecpierpliwościa czekamy na Splinter Cell : Double Agent.



Plusy :
- godny następca serii
- znakomita oprawa graficzna
- świetna fabuła
- ścieżka dźwiękowa autorstwa Amona Tobina
- ciekawe misje
- tryb multi
- na chwile obecną niska cena
- dobre spolszczenie

Wady :
- denerwujące zabezpieczenie
- może trochę za króka (ok. 10 godzin gry)

Ocena końcowa :
10/ 10


Grę testowano na :
AMD Athlon 64 3200+, 512 MB Ram, GF 6600GT, Windows XP (żadnych problemów z płynnością)


Minimalne wymagania :
Procesor 1,4 GHZ; 256 MB Ram; karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c, obsługująca Pixel Shader; Windows XP/2000; DVD-Rom; 4GB na dysku.

Zalecane wymagania :
Procesor 2,2 GHz; 512 MB Ram; karta graficzna ze 128 MB pamięci;

Auto recenzji : MajorQ

Related Posts

Flatout 2 - recenzja gry Od pierwszych zapowiedzi prasowych czekałem na ta gre z wytesknieniem.Jako ze 1 bardzo mi sie spodobała i w 1.5 dnia przeszłem wszystko na złoto miałem niedosyt i[...]
Assassins Creed II - recenzja gry Znów przychodzi nam wcielić się w rolę bezwzględnego dla wszelkiej tyranii Asasyna. Każdy kto grał w poprzednią część pamięta, że gra, mimo wciągającego[...]
Call of Duty : United Offensive - recenzja gry Call of Duty chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. W końcu to chyba jedna z najchętniej kupowanych gier ostatnich lat, poza tym często[...]
  Medal of Honor 2010 (tryb single) – recenzja gry   Medal of honor to seria znana każdemu miłośnikowi realistycznych strzelanek. Do tej pory twórcy czerpali garściami z historii[...]
Delta Force: Xtreme - recenzja gry Seria gier "Delta Force" jest znana chyba każdemu fanowi gier FPS. Cykl tych gier miał swój początek już w poprzednim wieku i, w większości przypadków,[...]
Call of Duty Modern Warfare 2 – recenzja gry To już druga część wojennych zmagań we współczesnym świecie. Poprzednia odsłona była niesamowita i mogłoby się wydawać, że nic już lepszego[...]
Mirror’s Edge - recenzja gry Pierwszy raz z grą autorstwa studia Digital Illusions zetknąłem się już dosyć dawno, bo w 1995 roku. Wtedy właśnie dostałem najcudowniejszy komputer na[...]
Ballance - recenzja gry Kilka dni temu pierwszy raz włączyłem grę Ballance pomimo, że miałem ją zainstalowaną na komputerze od kilku miesięcy. Teraz żałuję, że zrobiłem to tak... późno! [...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się