Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Terrorist Takedown 2 - recenzja gry

Terrorist Takedown 2 - recenzja gry - 4.9 out of 5 based on 15 votes
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)

Terrorist Takedown 2 - recenzja gry

 

terrorist 2Moja recenzja jest o grze Terrorist Takedown 2. Sama nazwa zapewne Was przeraża - seria Terrorist Takedown, to jedna z najgorszych, która pojawiała się na półkach sklepowych (i kioskowych). Jednak poczekajcie...

Jako, że trochę czytałem w Internecie (wiele recenzji były bardzo pozytywne, np: 8/10) o tej grze, zainstalowałem ją. Spodziewałem się pozytywnego zaskoczenia - czy go doznałem? Zapraszam do recenzji gry Terrorist Takedown 2!

Terrorist Takedown 2 wykorzystuje silnik użyty w grze F.E.A.R., tak więc jest wiele podobieństw do tej właśnie produkcji - począwszy od menu i czcionek, kończąc na charakterze samej gry. Oczywiście to zaleta, bo "Strach", to nadal jedna z najlepszych FPS'ów. Jednak Terrorist Takedown 2 różni się od niego pod kilkoma względami... niestety mam tu na myśli cechy nie pochwalające Terrorist Takedown 2.

Fabuły nie będę zdradzał, chociaż jest ona prosta jak drut. Warto natomiast wspomnieć, że w grze kierujemy polskim żołnierzem - na pewno jest to przyjemny akcent w grze. Rzadko się zdarza, aby kierowana postać w grze była naszej narodowości.

Grafika to jedna z większych zalet gry - podobnie jak w F.E.A.R., podczas strzelaliny jest pełno iskier, kule robią wielkie dziury w ściany (dokładnie takie same otwory w F.E.A.R.), co sprawia, że wymiany ognia są naprawdę efektowne. Na pochwałę zasługuje także ogień - jest bardzo ładny, a że w grze jest pełno butli gazowych widok ognia jest częsty. Wszelkie odbicia, cienie i inne efekty graficzne przynajmniej dorównują "Strachowi", jednak tekstury są trochę mniej dokładne. Słabo (z porównaniem do innych elementów grafiki) są wykonane postacie, z którymi mamy do czynienia podczas gry. Czasem zdarzają się także całkowicie puste pomieszczenia - beż żadnych mebli i elementów dekoracyjnych. Częsty obrazek to przenikające postacie przez ściany i bronie wtapiające się w podłogę. Jednakże te niedoróbki bledną podczas efektownej strzelaliny rodem z Hollywood. Jeśli chodzi o grafikę: 7+/10, czyli całkiem przyzwoicie.
Kilka słów warto poświęcić fizyce. Z reguły wszystko można rozwalić, po strzałach w kartony unoszą wióry, wszelkie przedmioty realistycznie przewracają się. Przeciwnicy bardzo realistycznie (dokładnie tak samo jak w F.E.A.R.) wyginają się po zgarnięciu serii z karabinu - wygląda to bardzo dobrze.
Dźwięk generalnie jest dobry - bronie brzmią jak należą, choć lektorzy już przeciętnie wykonują swoją pracę. Jednak obecne w grze dialogi należy pochwalić ze względu na ich soczystość: nie brakuje słów na "k" i innych "grubszych" kolokwializmów, ale oczywiście bez przesady.
Jeśli chodzi o optymalizację, jest dobrze (w stosunku do prezentowanej grafiki). Na komputerze o konfiguracji podanej na dole recenzji gra komfortowo chodziła na średnich detalach w rozdzielczości 1024x768. Gra nie ma tendencji do wywalania do Windsows'a, przynajmniej ja nie miałem takiej sytuacji, a grę przechodziłem dwa razy.

W grze możemy nosić cztery bronie. Nie ma wielkiego wyboru, ale ogólnie "zabawki" są dobrze wyważone. Standardowo w ekwipunku znajdują się pistolety, karabiny, nóż i granaty. Ze strzelania mamy niezłą satysfakcję - bronie wydają soczyste dźwięki, czuć ich moc. Oczywiście celność zależy w dużej mierze od naszej pozycji (mam na myśli stanie i kucanie) oraz szybkości poruszania się (chód i sprint). Niektóre bronie (głównie karabiny) są wyposażone w celowniki optyczne, z pozostałych dokładnie celujemy za pomocą przyrządów celowniczych zainstalowanych bezpośrednio w broni. Dziwna sprawa z granatami. Nie chodzi mi sposób rzucania albo ich wygląd - tu akurat jest wszystko poprawnie. Nie rozumiem jednej rzeczy: po eksplozji granatu na około sekundę ekran robi się czarny, więc nie można zobaczyć wybuchu! I to obojętnie czy granat wybuchnie 20 metrów czy 3 metry od naszej postaci. Nie ma także znaczenia fakt czy jesteśmy zwróceni do eksplozji przodem czy tyłem. Nie wiem czy taka sytuacja jest poprawna czy może coś źle mi się zainstalowało, ale muszę to zaliczyć do wad gry.

Kilka słów o sztucznej inteligencji. Wrogowie podczas strzelaliny zachowują się dobrze, a nawet bardzo dobrze miejscami. Potrafią zrobić unik potem schować się za murem i po chwili rzucić celnie granat. Takie akcje ogląda się z przyjemnością, ale rzadko one mają miejsce. Jednak widać, że zazwyczaj przeciwnicy przynajmniej starają się znaleźć dogodną pozycję do strzału i zarazem dobre ukrycie. Niestety czasem przeciwnicy po prostu biegną do nas, często także nie zauważają naszej postaci pomimo, że stoi kilka metrów przed nimi na wprost. Mimo to, czasem zachowują się wręcz genialnie i trudno tego nie docenić.

W grze widoczne są skrypty - testowałem kilka razy pojawianie się przeciwników. Zazwyczaj po przekroczeniu danego progu drzwi, zawsze w tym samym miejscu, pojawiają się przeciwnicy. Jednak z reguły dla przeciętnego gracza fakt ten nie jest zauważalny - gra Terrorist Takedown 2 jest o wiele szybsza od F.E.A.R.'a, rzadko jest dłuższa chwila na wytchnienie. Zaletą jest także to, że większość czasu nie przebywamy w pomieszczeniach, tylko na świeżym powietrzu.
Niestety wadą gry jest pewna wtórność - przeciętny gracz szybko się nią znudzi. W grze nie ma tak naprawdę żadnej innowacji i czegoś nowego, co zaciekawiłoby gracza i spowodowało, że często do niej wracałby. Gra także jest krótka - mała ilość średnio rozbudowanych misji nie wystarcza na dzisiejsze standardy.

Dużo czasu myślałem nad tym, jaką ocenę postawić Terrorist Takedown 2 - w końcu ma cechy dobrej strzelanki, ale zostały one pogrzebane przez niechlujność i niedoróbki. Tak więc na dziesięć punktów daję siedem z małym minusikiem. Grając myślałem nawet o ósemce, ale niestety zakończenie zdecydowanie za szybko przyszło - dla sprawnego gracza przejście gry zajmie niecały weekend - to pogrzebało grę.
Terrorist Takedown 2 to jeden z najlepszych FPS'ów w tak niskiej cenie. Jeśli masz zbędne 20 złotych, a dawno nie grałeś w efektownego FPS'a - dużo lepszej gry nie znajdziesz.


Ocena końcowa gry:
7-/10

Plusy:
- pomimo bugów i problemów z wykrywaniem kolizji grafika i fizyka zasługują na brawa...
- ...tym bardziej, że wymagania nie są bardzo wysokie,
- polskie akcenty,
- soczyste dialogi (przekleństwa),
- możliwość zapisywania gry w dowolnym momencie,
- soczyste bronie,
- poprawne dźwięki,
- strzelamy na dworze i w pomieszczeniach,
- w większości przypadków AI przeciwników.

Minusy:
- skrypty,
- "brak prądu" po rzuceniu granatu,
- do ukończenia w dwa wieczory...
- ...jeśli komuś się wcześniej nie znudzi

Grę testowano na: 
Pentium IV 3,2GHz | 512 RAM 533 MHz | Radeon 9600 256 MB 

Minimalne wymagania sprzętowe:
Pentium IV 1.7 GHz, 512 MB RAM
3.0 GB wolnego miejsca na dysku,
karta graficzna GeForce 4 Ti lub Radeon 9000 64 MB.

Autor recenzji:
MATchlesS 

Related Posts

Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory - recenzja gry   Gdy w 2003 roku światło dzienne ujrzała pierwsza część serii Splinter Cell, nastąpił mały przełom w gatunku gier szpiegowskich,[...]
Gothic 3 - recenzja gry „Zabójca orków wbił się głęboko w bebechy ciemiężyciela ludzkości. Kolejny punkt dla Bezimiennego. Już od paru minut toczył walkę (wraz z Gornem, Lesterem,[...]
 PainKiller - recenzja gry "Zabij wszystko co się rusza". Te słowa słyszymy na samym początku gry i szybko musimy się do nich przystosować. A to dlatego, że w PainKillerze nie[...]
Silent Hill - recenzja gry Bardzo sceptycznie odnosiłem się do tego tytułu, co okazało się jednak błędem. Gra w czasie jej wydania (1999 rok) była chyba najstraszniejszym survival horrorem. Od[...]
The Punisher - recenzja gry   „Zasada numer 2 – Frank Castle nie żyje, umarł wraz ze swoją rodziną. Nie nazywajcie mnie Castle, mówcie mi …. Punisher.” Ci którzy oglądali najnowsza wersję[...]
The Saboteur – recenzja gry Gra nie była jakoś specjalnie głośno zapowiadana, a studio w którym ją tworzono rozgoniono na cztery wiatry. Pandemic Studios, bo o tym studiu mowa, nie ma w swoim[...]
Pro Evolution Soccer 5 - recenzja gry   SŁOWO WSTĘPU. Zacznę dość pesymistycznie, ale często z dobrymi grami sportowymi jest tak, że na pewnym szczeblu przestają sie one rozwijać. Z[...]
Delta Force: Xtreme - recenzja gry Seria gier "Delta Force" jest znana chyba każdemu fanowi gier FPS. Cykl tych gier miał swój początek już w poprzednim wieku i, w większości przypadków,[...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się