Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na konto

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj moje dane

Załóż darmowe konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

TES IV: Oblivion - Knights of the Nine - recenzja gry

TES IV: Oblivion - Knights of the Nine - recenzja gry - 4.3 out of 5 based on 6 votes
1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosy)

recenzja.gry.Knights.of.the.NineTES IV: Oblivion - Knights of the Nine - recenzja gry

 



Po drugim dodatku do Obliviona - Shivering Isles (moja recenzja o tym dodatku, także tutaj jest) - zagrałem w pierwszy, czyli Knights of The Nine - Rycerze Dziwęciorga.

Standardowo nie będę opisywał fabuły, żeby nie zepsuć komuś gry - co to za zabawa, jak się bedzie wiedziało o wszystkich zwrotach fabuły. W dużym skrócie trzy punkty - zostajemy przywódcą rycerzy, kompletujemy zbroje Krzyżowca oraz walczymy o przetrwanie Kościoła. Warto zaznaczyć, że teraz samemu po zainstalowaniu dodatku musimy poszukać nowe zadanie - z plotek dowiadujemy się o napadzie na kaplice w Anvil - to właśnie tam spotykamy tajemniczego Proroka i... tego już nie zdradzę. Powiem krótko - szczerze bardziej spodobała mi się fabuła w Knights of The Nine niż w Shiveringu Islesie (nieznacznie, ale budując od nowa Zakon czujemy, że robimy coś poważniejszego). Najgorsze jest, że jak już fabuła coraz bardziej nas wciąga... to się kończy. Tak jest - największa i chyba jedyna wada owego dodatku, czyli jego długość - starczy na kilka godzin. Nawet przy średnio długim Shiveringu Islesie, po tym względem Knights of The Nine chowa się do domu.

Wspomniałem o zbroi Krzyżowca - przez kilka misji kompletujemy ją zwiedzając wszelkie ruiny i jaskienie, ale bywaja wyjątki. Niektóre elementy owej zbroi są nawet bardzo dobre, ale osoba, która przeszła całą podstawkę i Shivering Isles najprawdopodobniej nie będzie z niej korzystać - przynajmniej ja miałem już lepsze ubranko. Ale przyznać muszę, że po założeniu kompletnej, srebrenej i olsniewającej zbroi, nasz bohater wygląda wspaniale - chyba najładniejszy komplet jaki można na siebie nałożyć w całej grze.

Nie będe w jakiś szczególny sposób wnikał w opis grafiki i dźwięku. Nie mamy tutaj nowego świata, ale wyróżnić powinienem napewno bardziej urozmaicone podziemia - nie mogą się równać z tymi, które zwiedzaliśmy w Shivering Isles, ale napewno są jednymi z lepszymi na kontynencie. Niestety nowe postacie, które pojawiają się w dodatku mówią znajomymi głosami (może poza Prorokiem) - są to najprawdopodobniej Ci sami aktorzy, którzy podkładali głosy podstawce, np: przechodniom.

Podsumowując - dodatek w wersji polskiej (bardzo dobrej - nie znalazłem błędów) oraz ze wszystkimi oficjalnymi pluginami (jest ich siedem) jest dostępny za 40zł. Pytanie - czy warto?
Według mnie, odpowiedź na pytanie POWINNA być twierdząca - dla fanów Obliviona dodatek jest czymś obowiązkowym. Powiem szczerze, że jakbym miał wybierać między Shivering Isles, Knights of The Nine wybrałbym... Shivering Isles. Pomimo IMO gorszej fabuły dostajemy nowy kontynent i dłuższą rozgrywkę.
I jak zwykle - POLECAM.


Ocena końcowa gry:
8 na 10 punktów

Plusy:
- dodaje jedne z lepszych podziemi, które są dostępne na kontynencie,
- bardzo dobra fabuła,
- grafika i dźwięk nadal wzorcowa,
- niektóre pluginy są ciekawe.

Minusy:
- krótki czas gry,
- brak zadań pobocznych,
- powtarzający się lektorzy,
- trochę gorszy od Shivering Isles...

Grę testowano na:
Pentium IV 3,2GHz | 512 RAM 533 MHz | Radeon 9600 256 MB |

Minimalne wymagania sprzętowe:
Procesor: Pentium 4 - 2 GHz
Pamięć: 512 MB
Grafika: Zgodna z DirectX 128 MB
System: Windows XP
Wymaga: DirectX 9.0
Dźwięk: Zgodna z DirectX
Napęd: DVD-ROM
Przypominam, że gra wymaga PODSTAWOWEJ WERSJI GRY!

Autor recenzji: MATchlesS 

Related Posts

Recenzja gry: Hitman Blood Money Dawno temu około roku 2000 w świecie gier narodził się nowy bohater o złowrogich rysach twarzy, z wytatuowanym na potylicy kodem kreskowym. Był to Numer 47,[...]
  Medal of Honor 2010 (tryb single) – recenzja gry   Medal of honor to seria znana każdemu miłośnikowi realistycznych strzelanek. Do tej pory twórcy czerpali garściami z historii[...]
Silent Hill - recenzja gry Bardzo sceptycznie odnosiłem się do tego tytułu, co okazało się jednak błędem. Gra w czasie jej wydania (1999 rok) była chyba najstraszniejszym survival horrorem. Od[...]
Akuma: Demon Spawn 1999 - recenzja gry   Akuma: Demon Spawn jest mało u nas znanym, a jednym z lepszych klonów Diablo, jakie powstały na Dalekim Wschodzie. Możliwość kontroli aż trzech[...]
Doom 3 - recenzja gry Rok 2002, firma znana i chyba najbardziej zasłużona w historii elektronicznej rozrywki, id Software ogłosiła, że trwają od jakiegoś czasu prace nad 3 częścią gry[...]
NBA Live 06 - recenzja gry   Jako, ze jestem wielkim fanem NBA co roku czekam z niecierpliwoscia na kolejna edycje gry panow z EA.   Teee zobacz jak oni wysoko[...]
The Saboteur – recenzja gry Gra nie była jakoś specjalnie głośno zapowiadana, a studio w którym ją tworzono rozgoniono na cztery wiatry. Pandemic Studios, bo o tym studiu mowa, nie ma w swoim[...]
Sensible Soccer 2006 - recenzja gry   Znów o naszej reprezentacji słów kilka...   Piłkarska gorączka trwa w najlepsze. Setki tysięcy kibiców na stadionach, a miliony przed[...]

Dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze nie na temat, obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Komentarze osób niezalogowanych są publikowane dopiero po przejrzeniu ich przez moderację.
Zobacz jak mieć swój własny avatar w komentarzu.



Zabezpieczenie anty-spamowe - wykonaj podane zadanie:

Sonda

Używasz antywirusa?

Tak - 74.8%
Nie - 9%
Czasami uruchamiam - 6.7%
Że co? Robię manicure i pedicure - 9.5%
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się