pytała się tego drugiego a on się na taki ukryty związek zgodził [no i jego będzie ranić najbardziej]

Posty: 312
Rejestracja: 15 Lip 2008, 23:13
Miejscowość: Biała Podlaska
DDragon napisał(a):można by rzec że trójkąt za zgodą jej i tego drugiego a z tym pierwszym jest zaręczona i on o niczym nie wie). Czy sądzicie że takie coś można uznać za zdradę?
DDragon napisał(a):W końcu miłość nie wybiera a odrzucić jej nie sposób
Jeżeli ją na prawdę kocha, tak jak ten drugi (no w końcu nie może jej chociażby przytulić gdy ten pierwszy w domu jest) to powinien się zgodzić na "odkryty" trójkąt?
Iwan napisał(a):Ja na Twoim miejscu poszedłbym do narzeczonego i powiedział mu z jaką suką się zadaje.
Iwan napisał(a):Ja na Twoim miejscu poszedłbym do narzeczonego i powiedział mu z jaką suką się zadaje.
ignacq133 napisał(a):Hmm.. prawdopodobnie tego nie zrobi, bo powie, że nie może wygadać sekretu, jednak ja myślę, że nie mógłbym patrzeć na to jak chłopak niczego nieświadomy rozmawia z nią i widziałbym, że ją kocha.
DDragon napisał(a):z drugiej strony jak patrząc na wiek - ona około 20, pierwszy około 21, drugi około 22. myślę że ten pierwszy trochę za wcześnie się zdecydował na małżeństwo.
Iwan napisał(a):A mówią, że faceci to świnie...
"Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam.
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam.
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok,
bo przepadłeś z (cenzura) nim zrozumiesz swój błąd;
ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie..."
mad_prince napisał(a):skąd? przede wszystkim stąd, że jestem z nią od przeszło 4-ech lat, znam prawie 7, a ślub mam za 1,5 roku, czyli po prawie 9 latach znajomości.
mad_prince napisał(a):Dziewczyna po prostu myli miłość z zauroczeniem
mad_prince napisał(a):Nie wiem, w jakich okolicznościach związała się z "tym pierwszym", ale wychodzi na to, że teraz to jest z nim raczej z przyzwyczajenia niż z uczucia.
mad_prince napisał(a):Poznała nowego, zauroczył ją poczuciem humoru, intelektem czy czymś innym i już poleciała na niego, bo dostała nowy zastrzyk endorfin.
tu na 100% się mylisz - powiedziała mi że do drugiego poczuła miłość od pierwszego wejrzenia zanim cokolwiek zrobił/powiedział
i tu jest to że ukrywała te uczucie bardzo długo - około 1.5 roku
. Bo miłość to nie tylko słowa to wspólne życie, cierpienie, zabawa, rozmowy, namiętne chwile itd. Dlatego nie można być tego pewnym po tak krótkim okresie czasu jakim jest np. rok związku. Popytaj lub popatrz na ludzi z 50 leciem ślubu, oni coś mogą powiedzieć na temat bycia z kimś i o uczuciu. 