stachu napisał(a):No właśnie tylko, kupuj aby się cieszyć grafiką na Medium na sprzęcie za 2000zł... A konsola? Kupujesz raz i masz spokój na 3-4 lata aż nie wyjdzie nowa.
Nadchodzi taki okres w życiu, że człowiek czuje się zmęczony wiecznymi upgradami sprzętu, zastanawianiem się czy Quake XXXIV "pójdzie" na moim kompie i w jakich detalach, nieustającą walką z pseudo nowoczesnym systemem o nazwie Windows, instalacją sterowników itp. itd. i żeby cieszyć się po prostu graniem kupuje sobie konsole która starczy minimum na 5 lat. Do takiego wniosku doszlismy ostatnio z bratem i kupiliśmy X'a. A PC i laptop (pomimo dobrej karty graficznej) zaczyna służyć coraz częściej do pracy...
Bezpośrednie porównanie sprzętowe konsol do PC jest troche nie na miejscu gdyż np. o ile karty graficzne można tam jakos porównywać (X360 jest porównywany CHYBA do Radka 1600? a PS3 blisko do Geforca 7900) to juz procków RISCOwych nie ma w desktopach, a taki PS2 jest trudny do emulacji na PC, bo ma procek 128nit, a jak wiadomo 64bity na PC dopiero raczkują (nie oszukujmy się). Do tego optymalizacja konsol jest nieporównywalnie lepsza z PC gdyż PC musi "robić" dodatkowo wiele niepotrzebnych rzeczy np. taki Xbox 360 ma tylko 512MB ram i chodza na nim bez problemu podobne gry jak pod Vistą która sama do optymalnego włączenia się wymaga 1GB RAM i dodatkowo 1GB ram do odpalenia gry. A to daje do myślenia.
Czy na konsolach gra się lepiej w FPSy niż na PC, na pewno nie. Niestety każdy pad w starciu z myszką w FPSach przegra. Gracz na padzie nie masz szans w bezposrednim starciu z graczem z myszką (no chyba ze bedzie mial szczescie

). Dlatego na konsolach często w FPSach jest autocelowanie itp. Dlatego na konsole jest tak mało strategii (mój ulubiony gatunek gier.)
Xbox 360 podpięty pod 42" plazme Panasonica, to jest to!
